Metody odstraszania ptaków

Jest kilka metod odstraszania ptaków niestety poza metodą sokolniczą większość z nich jest dalece nieskuteczna w dłuższym ujęciu. Poniżej można znaleźć wykaz najczęściej stosowanych metod wraz z krótkim opisem i analizą możliwości ich stosowania:

a) Odstraszanie ptactwa metodami sokolniczymi – jest to JEDYNA PEWNA i zarazem NAJSKUTECZNIEJSZA metoda odstraszania ptaków (gołębi, mew, krukowatych itp). Dlatego też korzystają z niej takie miejsca jak lotniska – bezpieczeństwo lotów wymaga najpewniejszych rozwiązań a profesjonalny sokolnik na usługach jest gwarancją skuteczności. Metoda sokolnicza polega na odstraszaniu ptactwa za pomocą ułożonych ptaków drapieżnych, które symulując polowanie na odstraszane ptactwo doprowadzają do wykształcenia w nich przekonania, że dany teren stał się ich rewirem łowieckim. Odstraszane ptaki przenoszą więc na inny obszar wolny od regularnego pojawiania się drapieżnika. Jest to w 100% metoda naturalna gdyż wykorzystuje tylko siły przyrody i dlatego też ptactwo nie jest w stanie przyzwyczaić się do zagrożenia ze strony drapieżnika (w przeciwieństwie do np. metody hukowej). Sokolnicze płoszenie ptactwa ma jednak jedno ograniczenie – jest nim ciągłość stosowania. Jeżeli sokolnik zniknie po pewnym czasie to zgodnie z procesem sukcesji ekologicznej powstała nisza zacznie się wypełniać czyli ptaki powrócą a sytuacja wróci do wyjściowej. Dlatego też płoszenie metodą sokolniczą powinno być robione co najmniej przez kilka miesięcy, a najlepiej w trybie ciągłym.

b) Odstraszanie dźwiękowe / hukowe – ma sens jedynie w ograniczonym zakresie i do tego jedynie w wypadku konkretnych gatunków ptaków jak np szpak, który będąc ptakiem stadnym wykształcił odgłos „trwogi” ostrzegający pozostałe osobniki przed niebezpieczeństwem. Jeśli system generujący te odgłosy nie jest nadużywany rozwiązanie takie ma skuteczność choć ograniczoną.

Niestety systemy dźwiękowe oparte o odgłosy np ptaków drapieżnych (sokoła, jastrzębia itp) są dokładnym przeciwieństwem sensu stosowania metod akustycznych. Jak daleko posuniętym ignorantem trzeba być aby wymyślić system, w którym założenie działania jest takie, że drapieżnik ma zamiar odstraszyć swój potencjalny obiad? Przecież to przeczy elementarnym podstawom funkcjonowania przyrody. Dlatego też odtwarzanie dźwięków drapieżników nie ma najmniejszego sensu i jest dalece nieskuteczne poza pierwszymi kilkoma godzinami kiedy to natężenie dźwięku a nie jego zawartość powoduje odstraszenie np. gołębi miejskich. Po krótkim czasie ptaki się przyzwyczajają i zaczynają ignorować ów „odgłosy dżungli” z jakimi można się najczęściej spotkać w takich niedziałających systemach. Co gorsza często dźwięki wydawane przez takie „ustrojstwa” to odgłosy godowe myszołowów, wrzaski małp, wystrzały z broni itp udziwnienia, które każdy szanujący się gołąb ma w głębokim poważaniu a dokładniej tam skąd wylatuje główny problem jaki często powoduje potrzebę płoszenia czyli odchody.

Hukowa odmiana tej metody czyli najczęściej strzelanie z armatek gazowych wywołując olbrzymi huk znów posiada podobne wady plus jedną dodatkową – przede wszystkim działa irytująco na ludzi, którzy w okolicy przebywają. Dlatego też płoszenie hukowe może być stosowane na terenach rolniczych i z dala od aglomeracji miejskich. Jest bardzo uciążliwe dla samych osób wykonujących je. Co gorsza skuteczność w czasie kilku dni potrafi spaść bardzo mocno – niejednokrotnie obserwowano czaple siadające na armatkach hukowych instalowanych na platformach na stawach rybnych ponieważ stanowiły dobre miejsce do żerowania. Po wystrzale armatki czapla podskakiwała i w tej samej sekundzie ponownie siadała na miejscu zupełnie ignorując ogromny huk.

c)Płoszenie za pomocą sylwetek ptaków drapieżnych – niestety jest to kolejna nieskuteczna metoda naśladująca starą metodę „stracha na wróble”. Dlaczego nieskuteczna? – dlatego, że statyczna figurka czy naklejka na szybie nie ma prawa wystraszyć ptaka ponieważ ptaki potrafią rozpoznać nawet tryb lotu drapieżnika – wiedzą doskonale kiedy drapieżnik leci aby się przemieścić, a kiedy atakuje. Niejednokrotnie ptaki będą ignorowały siedzącego nieruchomo drapieżnika (a co dopiero figurkę) – do czasu aż drapieżnik się ruszy. Dlatego stosowanie figurek nie ma najmniejszego sensu – ptaki po czasie zaczną siadać nawet na takiej figurce. Naklejki z kolei niezależnie od ich kształtu potrafią zapobiec uderzeniom ptaków w szyby uświadamiając im obecność przeszkody, której normalnie by nie zauważyły.

d) Stosowanie kolców – ciężko w tym wypadku mówić o odstraszaniu. Jest to raczej utrudnianie możliwości zakładania gniazd. Kolce stosowane są głównie na gzymsach i parapetach aby uniemożliwić np. gołębiom siadanie i gniazdowanie w zabezpieczanych miejscach. Niestety często zdarza się stosowanie nieodpowiednich kolców co prowadzić może do śmierci lub kalectwa ptaków, a z drugiej strony wręcz ułatwia założenie gniazda. Gołębie niejednokrotnie wykorzystują kolce jako solidną podbudowę gniazda, na których narzucając materiał w postaci np. gałązek budują bardzo solidne gniazdo idealnie zakotwione w kolcach. Dodatkowo kolce szpecą elewacje i budynek, a wbrew pozorom wcale nie są bezobsługowe – trzeba je regularnie konserwować lub nawet wymieniać jeśli zostaną uszkodzone. Wszystkie te operacje powodują dodatkowe koszty.

e) Stosowanie siatek – to również kontrowersyjna metoda. Częste są bowiem przypadki, że osiatkowany element elewacji jest źle zabezpieczony przez co ptactwo jest w stanie dostać się pod siatkę ale już nie potrafi się wydostać. Dodatkowo kolejny problem związany z zastosowaniem siatki to jej degradacja w czasie – promienie UV oraz pozostałe warunki atmosferyczne (mróz, opady, silne wiatry) doprowadzają do mechanicznych uszkodzeń a to z kolei umożliwia powrót ptactwa na zabezpieczony obszar. Bieżąca konserwacja siatki to również dodatkowe koszty wbrew obiegowej opinii, że metoda ta generuje koszty tylko na początku.

f) Odstraszanie środkami chemicznymi – metoda ta ma ograniczoną skuteczność z powodu ulotności środków chemicznych (wietrzenie, wymywanie przez deszcz, zamarzanie). Oczywiście stosowanie chemikaliów nie jest też obojętne dla organizmów człowieka czy innych zwierząt. Dodając do tej metody trudną aplikację w miejscach gdzie przebywają np gołębie w miastach na budynkach staje się one mało przydatna na większą skalę. Może mieć ograniczoną skuteczność na małych powierzchniach jak np balkon w bloku mieszkalnym.

Ze szczegółami naszej oferty można zapoznać się w dziale Oferta usług sokolniczych, a skontaktować poprzez formularz lub telefonicznie pod numerem 608 454 810.