BAZA WIEDZY

Odstraszacz gołębi

Odstraszacz gołębi - dlaczego nie warto?

Wiele osób jakie doświadczy problemów z gołębiami na pewno wpisze hasło „odstraszacz gołębi” w wyszukiwarce licząc na niedrogie urządzenie, które zapewni spokój i sytuację „jak kiedyś” czyli sytuację przed pojawieniem się niechcianych ptasich lokatorów. Niestety NIC BARDZIEJ MYLNEGO.

Świat przyrody skonstruowany jest tak, że wszystkie gatunki usiłują powiększać zasięg swojego występowania i robią to wszędzie tam gdzie nie mają czynników niesprzyjających (ekspansja). Proces ten i drugi podobny mu zwany sukcesją ekologiczną powoduje, że przekopana ziemia w ogródku z czasem porasta chwastami, te z kolei zarastają krzakami, zakrzewienia przechodzą stopniowo w las i tak w kółko. Gdzie tu gołąb? Tak naprawdę wszędzie.

Populacja gołębi miejskich w ostatnich latach drastycznie się powiększa doprowadzając do pojawiania się gołębi w miejscach, które dotychczas były pozbawione ich obecności. Związane jest to głównie z mocnym przyrostem liczebności osobników, które szukają nowych miejsc lęgowych i żerowania.

Rzeczony odstraszacz niestety jest  jedynie wytworem marketingowym ludzi, którzy nie znając takich podstaw działania przyrody jak powyżej wymyślają absolutnie bzdurne rozwiązania jak właśnie urządzenia o nazwie „odstraszacz gołębi”. Dlaczego takie urządzenie nie ma prawa działać? Powodów jest wiele zależnie od zastosowanej „technologii” odstraszacza:

  1. dźwięki i odgłosy ptaków drapieżnych – jedno z najpowszechniejszych i najbardziej bezsensownych rozwiązań. Czy jakikolwiek drapieżnik wydaje jakikolwiek odgłos aby odstraszyć swój potencjalny obiad? Oczywiście, że nie. Przecież padł by z głodu robiąc coś takiego. Co więcej gołębie w bardzo ograniczonym stopniu reagują na dźwięki posługując się głównie zmysłem wzroku. Działa max kilka godzin i to ze względu na natężenie a nie rodzaj dźwięku.
  2. ultradźwięki – kolejny absurd, który najczęściej będzie irytować psy i koty. Gołębie bardzo szybko przyzwyczajają się do tego typu dźwięków ignorując je często już po kilku godzinach.
  3. odstraszacze wizualne – systemy oparte o efekty wizualne (np laserowe) ponownie wydają się być skuteczne co najwyżej do kilku dni ponieważ powtarzalność wzoru i brak realnego zagrożenia szybko powoduje, że gołębie się do nowego obiektu przyzwyczajają i ignorują.
  4. figurki imitujące ptaki drapieżne – siedzący plastikowy drapieżnik lub taki, który nie porusza się w charakterystyczny sposób (jak np podczas ataku) po raz kolejny nie będzie powodował odstraszania gołębi, które mają zakodowany w genach strach ale w stosunku do żywego wroga.

Jak więc widać z powyższego nie ma sensu szukać mitycznego „odstraszacza gołębi” w postaci elektronicznego urządzenia – takowe nie istnieje i raczej nie szykuje się aby powstało. Jedynym naprawdę skutecznym rozwiązaniem jest wynajęcie sokolnika, który wykorzystując ułożone ptaki drapieżne będzie skutecznie trzymał gołębie z dala od miejsca jakie chcemy ochronić.

Ze szczegółami naszej oferty można zapoznać się w dziale Oferta usług sokolniczych, a skontaktować poprzez formularz lub telefonicznie pod numerem 608 454 810.

O usługach sokolniczych można również poczytać na stronie ploszenie.pl

Mityczny "odstraszacz gołębi" nie ma prawa działać dłużej niż kilka godzin.
Picture of Adam Mroczek

Adam Mroczek

Sokolnik i właściciel firmy Sokolnictwo.pl. Z sokolnictwem związany od 1995 roku. Specjalizuje się w świadczeniu usług sokolniczych na terenach przemysłowych i zurbanizowanych prowadząc jedną z najstarszych i największych firm tego typu w Polsce. Przez wiele lat członek zarządu Polskiego Klubu Sokolników "Gniazdo Sokolników", od 2023r. przedstawiciel tego Klubu do Międzynarodowego Stowarzyszenia na Rzecz Sokolnictwa i Ochrony Ptaków Drapieżnych (IAF). Prowadzący szkolenia i portal "Sokolnictwo dla początkujących" pod adresem sokolnictwo.pl

Wszystkie posty